Skip to content

vivo X300 Pro · Flagowiec z peryskopem 200 MP od ZEISS-a, który po cichu stał się okazją

Autor: Peak Phones editorial desk · Opublikowano

vivo X300 Pro w kolorze Phantom Black, przód i tył

Recenzja wideo

vivo X300 Pro Review | 2 Months Later: HOW IS IT THIS GOOD?! 🤯

Lim Reviews

Najważniejsze atuty: co oferuje X300 Pro

  • Peryskop 200 MP ZEISS APO – matryca Samsung HPB 1/1,4″, obiektyw o ogniskowej 85 mm z zoomem optycznym 3,7× i tele-makro 2,7:1, klasa teleobiektywu z telefonów kosztujących znacznie więcej
  • Duży aparat główny 1/1,28″ – 50 MP Sony LYT-828 na stabilizatorze gimbalowym, dostrojony przez ZEISS-a, dla czystych zdjęć po zmroku i stabilnego wideo
  • MediaTek Dimensity 9500 – topowy układ w procesie 3 nm, alternatywa dla Snapdragona, który napędza niemal wszystkich rywali
  • 6,78-calowy ekran 1,5K LTPO AMOLED o odświeżaniu 1–120 Hz, szczytowej jasności 4 500 nitów i łagodnym przyciemnianiu PWM 2 160 Hz
  • Globalny debiut OriginOS 6 – pierwsza seria vivo sprzedawana na całym świecie z OriginOS zamiast Funtouch, z pięcioma aktualizacjami Androida i siedmioma latami łatek bezpieczeństwa
  • Certyfikaty IP68 i IP69 w obudowie 226 g, która utrzymuje grubość tuż poniżej 8 mm
  • Ładowanie przewodowe 90 W i bezprzewodowe 40 W, a do tego ładowanie zwrotne bezprzewodowe i przewodowe

Flagowiec z 2025 roku, który dojrzał do okazji

X300 Pro to najlepiej sprzedający się flagowiec w serii X300 vivo, stojący o szczebel niżej niż bezkompromisowy vivo X300 Ultra. vivo zaprezentowało go w Chinach 13 października 2025 roku, a na świat wypuściło podczas wydarzenia w Wiedniu 30 października 2025 roku; tego samego dnia trafił do sprzedaży w całej Europie w cenie katalogowej 1 399 €.

Zwykle opisujemy telefony w tygodniu premiery, więc skąd ten teraz? Bo po ośmiu miesiącach rachunek przechylił się na korzyść kupującego. To wciąż to samo poważne narzędzie fotograficzne ZEISS-a, co w dniu premiery, ale cena ostro spadła: w sklepie samego vivo zjechała do około 1 149 €, europejscy sprzedawcy oferują go dziś blisko 1 099 €, a importowane wersje globalne kosztują około 1 030 € – mniej więcej o 300–370 € poniżej ceny premierowej. Topowy fotograficzny flagowiec, który dojrzał, dotrzymał obietnic dotyczących oprogramowania i potaniał o kilkaset euro, to dokładnie taki telefon, o którym warto wspomnieć, a skoro kolejnej generacji spodziewamy się jeszcze w 2026 roku, to właśnie ten moment cyklu, w którym opłacalność jest najwyższa.

vivo X300 Pro w kolorze Mist Blue

Konstrukcja i wykonanie: fotograficzny flagowiec, który pozostaje smukły

Mimo peryskopu 200 MP X300 Pro zachowuje czystą, stonowaną bryłę: szklany front pokryty vivo Armor Glass (twardość 4 w skali Mohsa pod kątem odporności na zarysowania), szklany tył i ramkę ze stopu aluminium, przy 226 g i grubości tuż poniżej 8 mm. Upchnięcie tylu aparatów w telefonie, który nie jest ani cegłą, ani deską, samo w sobie jest osiągnięciem.

Uszczelnienie to pełnoprawny flagowy poziom: IP68 i IP69. W praktyce oznacza to pyłoszczelność, odporność na zanurzenie w słodkiej wodzie na 1,5 m przez 30 minut oraz na strumienie wody pod wysokim ciśnieniem i o wysokiej temperaturze – tego rodzaju certyfikat spotyka się zwykle tylko w najdroższych telefonach. Całość uzupełniają ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych pod ekranem oraz nadajnik podczerwieni. W Europie dostępny jest w kolorach Phantom Black, Mist Blue, Dune Brown i Cloud White.

vivo X300 Pro w kolorze Dune Brown, krawędź przednia i ekran

Ekran: 1,5K LTPO, który naprawdę potrafi się rozjaśnić

6,78-calowy ekran LTPO AMOLED (panel BOE Q10+) pracuje w rozdzielczości 2800 × 1260, czyli 1,5K przy 452 ppi, z w pełni adaptacyjnym odświeżaniem 1–120 Hz i lokalnym szczytem 4 500 nitów, który utrzymuje czytelność w pełnym słońcu – co ma znaczenie w telefonie, który podnosisz do oka jak wizjer. Do wideo obsługuje Dolby Vision i HDR10+.

Równie ważne na co dzień jest wysokoczęstotliwościowe przyciemnianie PWM 2 160 Hz, które ogranicza migotanie podświetlenia nocą i jest łagodne dla oczu przy niskiej jasności. Panel 1,5K to drobny krok w dół względem ekranów 2K w najdroższych flagowcach, ale przy tej przekątnej różnicę trudno dostrzec, a w zamian zyskujemy energooszczędność.

Wydajność: flagowy układ MediaTeka, nie Snapdragon

Tutaj X300 Pro idzie inną drogą niż większość opisywanych przez nas telefonów. Tam, gdzie vivo X300 Ultra, OPPO Find X9 Ultra i Galaxy S26 Ultra Samsunga działają na Snapdragonie 8 Elite Gen 5 od Qualcomma, X300 Pro korzysta z Dimensity 9500 MediaTeka – układu w procesie 3 nm z architekturą złożoną wyłącznie z dużych rdzeni (jeden rdzeń prime na 4,21 GHz, trzy na 3,5 GHz i cztery na 2,7 GHz) oraz GPU Arm G1-Ultra. To nie jest kompromis: w surowych benchmarkach plasuje się tuż obok Snapdragona, więc mamy do czynienia z topową platformą flagową, po prostu w wydaniu MediaTeka.

Pamięci nie brakuje – 12 GB lub 16 GB LPDDR5X oraz 256 GB, 512 GB lub 1 TB UFS 4.1, choć w Europie sprzedawana jest tylko konfiguracja 16 GB + 512 GB.

Bateria i ładowanie: szybko, z jedną europejską różnicą

X300 Pro stworzono z myślą o wytrzymałości – ma dużą baterię krzemowo-węglową i szybkie uzupełnianie energii: przewodowe 90 W FlashCharge i bezprzewodowe 40 W. Obsługuje też ładowanie zwrotne w obie strony, więc z tyłu telefonu naładujesz bezprzewodowo słuchawki czy zegarek albo wyprowadzisz kabel do innego urządzenia.

Istnieje jednak jedna regionalna różnica, o której warto wiedzieć przed zakupem. Większość świata dostaje ogniwo 6 510 mAh, ale europejskie egzemplarze mają mniejszą baterię 5 440 mAh. Ten schemat powtarza się w całej branży: ogniwa litowe powyżej określonych limitów energii liczą się we frachcie lotniczym jako towar niebezpieczny i wymagają dodatkowej certyfikacji osobno dla każdego rynku, dlatego marki zwykle wysyłają do Europy bardziej zachowawcze ogniwo, a żaden producent, w tym vivo, oficjalnie nie potwierdził przyczyn. To naprawdę szkoda w telefonie, który poza tym zaprojektowano tak, by wytrzymał cały dzień, choć 5 440 mAh w technologii krzemowo-węglowej to wciąż solidna pojemność, a ładowarka 90 W szybko ją uzupełnia.

Aparaty: pełny system ZEISS w cenie poniżej Ultry

Tylny zestaw to trio dostrojone przez ZEISS-a i to właśnie dla niego warto kupić ten telefon:

  • Główny 50 MP, 1/1,28″ na matrycy Sony LYT-828, f/1,57, z OIS-em gimbalowym. Duża matryca zbiera mnóstwo światła, więc zdjęcia po zmroku pozostają czyste, a stabilizator gimbalowy zawiesza obiektyw, niwelując drgania dłoni dla ostrych kadrów przy słabym świetle i stabilnego wideo.
  • Peryskop 200 MP ZEISS APO, 1/1,4″ na dedykowanej matrycy Samsung HPB, f/2,67, obiektyw o ogniskowej 85 mm z zoomem optycznym 3,7× i OIS-em. Ogniskowa 85 mm to klasyczna wartość do portretów i odległych detali, a ponieważ matryca ma 200 MP, możesz przyciąć kadr poza 3,7× i nadal zachować użyteczną rozdzielczość. Tele-makro 2,7:1 pozwala też ustawiać ostrość z bliska, dla precyzyjnych zdjęć detali przez długi obiektyw.
  • Ultraszerokokątny 50 MP, 1/2,76″ na matrycy Samsung JN1, f/2,0, kąt widzenia 119°, z autofokusem, który umożliwia również makro szerokokątne.

Przedni aparat 50 MP także ma autofokus. Wideo nagrywa maksymalnie w 8K przy 30 fps, z 4K przy 120 fps w 10-bitowym Log i Dolby Vision, gdzie Log zachowuje światła i cienie do późniejszej korekcji barwnej. Jest nawet opcjonalny, przykręcany telekonwerter ZEISS, który zamienia obiektyw 85 mm w zasięg optyczny rzędu 200 mm dla tych, którzy tego potrzebują.

Dwa uczciwe porównania porządkują oczekiwania. Droższy X300 Ultra idzie dalej w każdym aspekcie fotograficznym – z większymi matrycami, stabilizowanym teleobiektywem klasy rekordowej i parą konwerterów 200 mm oraz 400 mm; X300 Pro oddaje większość tego charakteru ZEISS-a za znacznie mniejsze pieniądze. Z kolei tam, gdzie OPPO Find X9 Ultra ma wbudowany w obudowę prawdziwy peryskop 10×, wbudowany zasięg X300 Pro kończy się na 3,7× i przy większych odległościach opiera się na matrycy 200 MP, więc to przy bardzo długich kadrach wymaga od ciebie najwięcej.

Zbliżenie na moduł aparatów ZEISS vivo X300 Pro

Oprogramowanie: OriginOS wkracza na świat z długą obietnicą wsparcia

X300 Pro działa pod kontrolą OriginOS 6 na Androidzie 16, a seria X300 to pierwszy raz, gdy vivo sprzedaje swoją główną platformę OriginOS na całym świecie, a nie Funtouch OS, który dotąd montowano w wersjach zagranicznych. vivo wspiera go pięcioma dużymi aktualizacjami Androida i siedmioma latami łatek bezpieczeństwa – to mocne, długie zobowiązanie, choć warto zaznaczyć, że te dwie liczby to nie to samo: pięć wersji systemu i siedem lat poprawek bezpieczeństwa, a nie siedem lat nowego Androida.

OriginOS zabiega też o użytkowników Apple, oferując przesyłanie plików do i z iPhone'a oraz parowanie AirPods – przydatne dla fotografów, do których ten telefon jest kierowany, a którzy często obrabiają zdjęcia na sprzęcie Apple.

Cena i dostępność

X300 Pro zadebiutował globalnie 30 października 2025 roku w cenie 1 399 € za jedyną europejską konfigurację, 16 GB i 512 GB. Osiem miesięcy później to już nie ta cena się liczy: w sklepie samego vivo zjechała do około 1 149 €, europejscy sprzedawcy oferują go dziś blisko 1 099 €, a importowane wersje globalne kosztują około 1 030 €, więc realny koszt to dziś mniej więcej 1 030–1 100 € – flagowy sprzęt za pieniądze z górnej półki średniej klasy.

W USA telefon nie jest dostępny, bo vivo nie sprzedaje smartfonów w Stanach Zjednoczonych. Importowane wersje globalne są jeszcze tańsze i mają większą baterię 6 510 mAh, ale pomijają europejską gwarancję i część lokalnych pasm, więc dla tutejszych kupujących rozsądnym wyborem jest oficjalny model na rynek UE. Zaktualizujemy ten artykuł, jeśli europejskie ceny się zmienią.

vivo X300 Pro w kolorze Cloud White
vivo X300 Pro · Flagowiec z peryskopem 200 MP od ZEISS-a, który po cichu stał się okazją

Najważniejsze parametry

Ekran główny
6.78″ 1.5K LTPO AMOLED, 120 Hz
Chipset
MediaTek Dimensity 9500
Teleobiektyw
200 MP 85 mm periscope, 3.7×
Bateria
6510 mAh (EU 5440)
Norma IP
IP68 + IP69
Ładowanie przewodowe
90 W
Pełna specyfikacja

Co nam się podoba

  • Peryskop 200 MP ZEISS APO plus duży aparat główny 1/1,28″, prawdziwie flagowy system fotograficzny
  • Aparat główny ze stabilizacją gimbalową dla ostrych zdjęć po zmroku i stabilnego wideo
  • Jasny ekran 6,78″ 1,5K LTPO o odświeżaniu 1–120 Hz, szczycie 4 500 nitów i łagodnym PWM 2 160 Hz
  • Dimensity 9500 to w pełni klasa flagowa, topowa alternatywa dla Snapdragona
  • Uszczelnienie IP68 i IP69 w obudowie 226 g o grubości tuż poniżej 8 mm
  • Ładowanie przewodowe 90 W i bezprzewodowe 40 W, a do tego zwrotne bezprzewodowe i przewodowe
  • OriginOS 6 globalnie z pięcioma aktualizacjami Androida i siedmioma latami bezpieczeństwa
  • Obecnie wyraźnie poniżej premierowych 1 399 €, około 1 150 € w Europie

Co mogłoby być lepsze

  • Europejskie egzemplarze dostają mniejszą baterię 5 440 mAh (6 510 mAh gdzie indziej)
  • Wbudowany zasięg kończy się na 85 mm (3,7×); długi zoom opiera się na przycięciu matrycy lub płatnym konwerterze
  • W Europie sprzedawana jest tylko jedna konfiguracja, 16 GB + 512 GB
  • Brak dostępności w USA, bo vivo nie sprzedaje w Stanach
  • Kolejnej generacji spodziewamy się jeszcze w 2026 roku, więc to późna faza cyklu
  • Telekonwerter ZEISS, który odblokowuje większy zasięg, to kosztowny dodatek

Werdykt

X300 Pro to punkt optymalnej opłacalności w fotograficznej linii flagowców vivo. Dostajesz peryskop 200 MP ZEISS APO, duży aparat główny ze stabilizacją gimbalową i topowy Dimensity 9500, zamknięte w smukłej obudowie IP69 z ładowaniem 90 W i naprawdę długą obietnicą wsparcia, a wszystko to za cenę dziś wygodnie poniżej premierowej. Kompromisy są realne, ale wąskie: mniejsza europejska bateria i teleobiektyw, który woli przycięcie matrycy od długiej optyki. Jeśli chcesz większości fotograficznych możliwości X300, nie płacąc za topowy model, i kupujesz teraz, gdy jest przeceniony i zanim nadejdzie kolejna generacja, to jeden z najrozsądniejszych zakupów fotograficznego smartfona na rynku.

ShareXWhatsAppReddit

vivo X300 Pro

USA / świat

tradingshenzhen.com

Kup wersję globalną

Jeśli kupisz coś z linków na naszej stronie, możemy otrzymać prowizję. Nie ma to żadnego wpływu na to, co piszemy.

Źródła

Więcej newsów